Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tanie gry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tanie gry. Pokaż wszystkie posty

piątek, 15 lipca 2016

Bezpłatna gra na lekcje historii, WOSu - Dēmokratía

Bezpłatna gra karciana Dēmokratía
Zacznę pesymistycznie. Historia demokracji, Prawa i wolności obywatelskie, Trybunał Konstytucyjny, Kodeks cywilny... - nie są to zagadnienia wyzwalające ogromne emocje u młodzieży i z pewnością gra o demokracji nie zagości jako stały punkt programu spotkań planszówkowych w pubach :).

Jako materiał na lekcję historii, WOS-u, lekcję wychowawczą - może za to być niezła (zgodnie z uczniowskim hasłem: "wszystko jest lepsze od przerabiania podręcznika"). Zwłaszcza że jest bezpłatna :) (wystarczy samodzielnie wydrukować materiały).

Do kart przygotowany jest przewodnik dla nauczyciela (32-strony).

Autorzy proszą o przekazywanie informacji nauczycielom pracującym w gimnazjum i szkołach ponadgimnazjalnych.:)

Więcej informacji:
Gra karciana Dēmokratía
Od 13 lat 
Projekt wykonany społecznie
http://grademokratia.blogspot.com
wydarzenie na fb

Gra Dēmokratía po wydrukowaniu, do wycięcia
Gra Dēmokratía, przewodnik do gry
Gra Dēmokratía, instrukcja i karty do gry

niedziela, 6 grudnia 2015

Papier toaletowy i Carcassonne – gry w sklepach nie z grami (idą Święta!)


O grach planszowych (w tym kooperacyjnych!) w gazetce Rossmanna
Zauważyliście, że gry zajmują coraz więcej miejsca w księgarniach (Empik, Matras)? Że pojawiają się w drogeriach i małych sieciowych sklepach spożywczych (np. minigry Ravensburgera i układanki Trefla – chyba w Żabce). Że można je kupić na poczcie i w supermarkecie?

Teraz, w okresie świątecznym, oferta growa wylewa się z półek. Czy gra staje się/stała się idealnym grudniowym produktem sklepów nie specjalizujących się w grach? Czy chętniej kupimy na prezent grę niż np. książkę czy czekoladki? Czy taki jest popyt, czy to kwestia podaży? Znacie odpowiedzi na te pytania?

A teraz wizja lokalna z dwóch moich ulubionych sklepów z rzeczami "dziwnymi".

Tiger Stores
W Tigerze znajdziemy specjalny asortyment świąteczny ze znanymi grami w niskich cenach. Ciekawą propozycją jest piramidka ze zwierzątek za 20 zł i balansująca fala za 25.
Piramidka ze zwierzątek (coś na kształt gier Haby – czytaj tutaj), figurki + kostka, 20 zł
Balansująca gra w wersji Tiger (więcej o tym typie gier tutaj)
Minikoszykówka, są też minipiłkarzyki, miniping-pong itd.
W Tigerze ponadto zręcznościowy labirynt, minikoszykówka czy puzzle do samodzielnego narysowania przez dzieci (świetny prezent, przetestowane!).

TK Maxx
W TK Maxx w głównych alejkach umieszczono sterty zabawek i gier (głównie w wersjach anglo- i niemieckojęzycznych, w niższych cenach). Informacja dla Pań: część gier znajduje się w dziale dla mężczyzn (przecież kobiety nie grają ;) ) – warto tam zajrzeć.

Przykłady gier:
Yatzy z figur...
Cluedo w wersji Sherlocka z BBC (prościutka gra, ale ile frajdy dla fana serii!)

Gry w TK Maxx

Gry w TK Maxx

Gry w TK Maxx

Gry w TK Maxx

Gry w TK Maxx

Gry w TK Maxx

Gry w TK Maxx
Na koniec... co można zrobić ze świątecznymi gadżetami z Tigera:

Narysować swoją własną układankę...
Świetny prezent dla rodziców czy dziadków! Nie tak łatwo ją ułożyć!

Przygotować szopkę z elementów wyciętych z papieru do pakowania z Tigera.
... Pozdrowienia dla zespołu szopkowego :)

sobota, 7 listopada 2015

Złap duszka! / Schnappt Hubi! – kieszonkowa wersja gry kooperacyjnej

Kieszonkowe wydania gier, u góry Schnappt Hubi! (2013, Ravensburger)
Ravensburger wydał serię kooperacyjnych gier planszowych z "radyjkami", które przekazują graczom instrukcje lub udzielają wskazówek.

Składa się ona z 3 dużych gier* wraz z wariantami kieszonkowymi, mobilnymi:
  • Wer war's? / Whoowasit? / Kto to był? (Knizia, 2007), nagroda Spiel des Jahres 2008 (gry dziecięce), 9. miejsce w rankigu gier dziecięcych na BGG, 1. pozycja na liście gier kooperacyjnych dla dzieci BBG, więcej o grze
  • Wer war's 2, Das 2. Abenteuer (Knizia, 2010), poza rankingiem BGG, więcej o grze
  • Schnappt Hubi! / Attrape fantôme ! (Stefen Boggen, 2011), 30. miejsce w rankingu gier dziecięcych BGG, 10. pozycja na liście gier kooperacyjnych dla dzieci BGG
(W kolekcji z radyjkiem znajduje się jeszcze jedna gra, ale nie jest kooperacyjna: Wo war's? /  Where was it? / Qui l'a vu ?, Roberto Fraga, 2009, 244. miejsce w rankigu BGG gier dla dzieci.)
Korzystając z przecen gier w Niemczech, zakupiłam niedawno kilka tytułów, m.in. małą wersję ostatniej z wymienionych wyżej gier kooperacyjnych, czyli trójjęzyczną Schnappt Hubi! alias Attrape Fantôme!, po polsku Złap duszka! Cena ok. 5 euro, rok wydania 2013. Od 5 lat.

Po prawej: Schnappt Hubi! (Ravensburger, 2013); po lewej: Wer war's? 2
Na pudełku widnieje uroczy duszek uciekający z marchewkami i serami, gonią go 2 sympatyczne myszki i króliczek. W tle widzimy stary dom, mysią dziurę, wyłom w murze oraz zamknięte drzwi. Rysunek doskonale opisuje grę: zwierzątka (gracze) będą szukać drzwi, potem gonić (poszukiwać) duszka, przechodząc przez dziury w ścianach. Czy to ma sens? Czytaj dalej :).

Jak to wygląda?
Tak jak i w innych kieszonkowych wydaniach Ravensburgera pudełko ledwo się domyka. Znajdują się w nim:
  • Mury starego domu z przejściami w ścianach, do złożenia;
  • Figurki: 2 myszek i 2 królików (z plastiku);
Schnappt Hubi! – domek i figurki
  • Drzwi – do umieszczenia w jednej ze ścian;
Schnappt Hubi! – drzwi
  • "Zegar" – górny do zaznaczania upływającego czasu, dolny pełni funkcję ruletki: wskazuje, ile ruchów można wykonać, czy trzeba przesunąć zegar z czasem i czy duch się przemieszcza;
Schnappt Hubi! – zegaro-ruletka
  • 10 żetonów – z jednej strony narysowane są serki lub marchewki, z drugiej stworki i duszki;
Schnappt Hubi! – dwustronne żetony
  • 12 zasłonek na ściany.
Jak grać?
  • Po ustawieniu domku na ściany nakładamy zasłonki, potem okręcamy całość, aby gracze nie wiedzieli, gdzie znajdują się drzwi.
Schnappt Hubi! – zasłonięte ściany
  • W poszczególnych "pokojach" umieszczamy po 1 żetonie, stroną z jedzeniem na wierzchu. Następnie każdy wybiera swój pionek (zwierzątka) i ustawia go w jednym z narożnych pokoi.
Schnappt Hubi! – początek gry
FAZA 1 Szukanie drzwi
  • Pierwszy gracz kręci ruletką. Strzałka może zatrzymać się na: polu z jedynką i zegarem – gracz przesuwa wskazówkę górnego zegara o 1 godzinę, potem wykonuje jedną z dwóch akcji; polu z jedynką i duszkiem – duszek na razi śpi, gracz ma prawo do jednej akcji; polu z dwójką lub trójką – gracz ma prawo do wykonania 2 lub 3 akcji.
  • Do wyboru są następujące akcje: podniesienie jednej zasłonki w pokoju, w którym gracz się znajduje; przejście do pokoju obok, JEŻELI na ścianie nie ma zasłonki, a w murze jest odpowiednie przejście. Ścianki zawierają 3 typy przejść: dla królików i myszek; tylko dla myszek, tylko dla królików.
  • Gdy jeden z graczy podniesie zasłonkę, pod którą są drzwi, drzwi są znalezione. Aby je jednak otworzyć, jedno zwierzątko powinno ustawić się przed drzwiami, drugie za nimi.
FAZA 2 Szukanie duszka
  • Drzwi są otwarte i zaczyna się faza szukania duszka.
  • Pojawiają się dwie dodatkowe akcje: odkrycie żetonu (i sprawdzenie, czy po drugiej stronie znajduje się duch) w pokoju, w którym jesteśmy, JEŻELI odpowiada on przysmakowi naszego zwierzątka (=króliki odwracają tylko marchewki, myszki tylko serki); przesunięcie duszka, gdy wskazówka ruletki ustawi się na polu z jedynką i duchem (zamieniamy miejscem 2 żetony).
  • Złapanie duszka ma miejsce, gdy 2 zwierzątka dotrą do pokoju z żetonem ducha przed wybiciem północy.
Wygrana: żółta myszka i zielony królik w pokoju z duszkiem

Co o tym sądzić?
  • Elementy gry są starannie wykonane i bardzo ładne. Ściany zawierają klimatyczne rysunki wyposażenia starego domu. Tylko... są one tak małe, że raczej dzieci tego nie widzą. W każdym razie nie przy pierwszych partiach.
  • Pomysł na grę jest ciekawy, ale trochę niezrozumiały... Kto widział kiedyś taki wynalazek jak zasłonki na ściany? Dlaczego duszek rusza dopiero, gdy drzwi zostaną otwarte...?
  • Królicza dziura w murze jest... bardzo podobna do przejścia dla myszek i królików i jest to dość mylące.
  • Pomysł na koniec gry po wybiciu godziny 12-tej – było to już w kilku kooperacyjnych grach dla dzieci...
  • Znalezienie ducha okazywało się w czasie każdej z rozgrywki bardzo proste...
  • Można mieć wrażenie, że duża gra została trochę na siłę zmieniona w wersję "kieszonkową", bez radyjka. Być może jest to decyzja marketingowa i odcinanie kuponów od sukcesu dużej starszej siostry. Wśród kooperacyjnych gier dla dzieci znajdziemy lepsze.
  • Na plus jest cena i to, że dzieci mogą się pobawić domkiem, jeśli gra ich nie zainteresuje :)
....................
[aktualizacja 11.11.2015] Po rozgrywce w innej grupie dziecięcej muszę złagodzić nieco moją opinię:
  • Dzieciaki odkryły zupełnie nowe aspekty gry i były nią bardzo zainteresowane. Sprawdzały, czy faktycznie królik NIE przedostanie się przez mysią dziurę, zastanawiały się, "kto gdzie będzie mieszkał" w domku. Pytania, na które dorosły by nie wpadł :P.
PS. Królik częściowo przechodzi! Tylko łapy zostają po drugiej stronie...

piątek, 10 lipca 2015

Złóż regał Billy i zagraj w grę


STRÖVA (IKEA), gra łosiowa
Po sukcesie tigerowskiego memory (wszyscy chcą w nie grać: od lat trzech do sześćdziesięciu!) pora na kolejne skandynawskie memory – tym razem ze Szwecji.

Przeszukiwałam stronę IKEI, zastanawiając się, czy nie sprzedają czasem drewnianych gier na świeże powietrze typu fińskie mölkky, na które ostatnimi czasy ciągle wpadam. Nie żeby kupić, tak z ciekawości.

Nie sprzedają (ale może wpadną jeszcze na to, żeby wydawać jakieś fajne tanie gry), za to mają w ofercie trzy pudełka memory.

Pierwsze z nich jest bardzo dziwne... Na kartach są meble z IKEI typu regał Billy, z opisem i nazwą. Całość kosztuje 36 zł, czyli dużo jak na produkt w zasadzie promocyjny...

Ale dwie pozostałe są tańsze (20 zł) i bardzo ciekawe. Ja mam od wczoraj grę z łosiem, z fantastycznymi ilustracjami (przy okazji na ścianie zawisły dwa łosiowe plakaty z tej samej serii).

STRÖVA (IKEA), karty ze ślicznymi obrazkami
Porządnie wykonana, karty i opakowanie są z bardzo grubej tektury. Karty trochę przypominają podstawki pod kufel z piwem :).

STRÖVA (IKEA), gruba tektura
STRÖVA (IKEA)
Co jest jeszcze fajne w grze – umożliwia również opowiadanie historii. Obrazki pochodzą z książeczki też sprzedawanej w IKEA i ukazują, oprócz bohaterów, różne czynności czy wydarzenia. Tylko nie idźcie na łatwiznę i nie zerkajcie do książki, sami wymyślcie związek między poszczególnymi rysunkami (tzn. zaproponujcie dzieciom :P).

Ale hitem jest... instrukcja :D. Na 9 obrazków. Dla porównania duński trend  – minimalizm instrukcyjny. Gra ta sama :P.
STRÖVA (IKEA), instrukcja cz. 1
STRÖVA (IKEA), instrukcja cz. 2
Dla porównania wielojęzyczna instrukcja do memory z Tiger Stores
Podsumowując: fajna i ładna gra na prezent :).
............................
[Aktualizacja]
Fanów północnego designu może zainteresować też to memory, wydane przez szwedzkie OMM design. Do kupienia w Polsce tutaj, cena 55 zł.
Memory game people (OMM design), źródło
 Agnieszka, dzięki za linka! :)

sobota, 20 czerwca 2015

Tanie gry z Tiger Stores – po raz trzeci

Memory z głowami i kieszonkowe 4 w rzędzie (Tiger Stores)
Tyle razy oglądałam z zewnątrz, w sklepie, klasyczne gry z Tiger Stores..., że w końcu kupiłam kolejne dwie. O produktach tej marki było wcześniej już tutaj i tutaj, czyli teraz będzie po raz trzeci.

Wybrałam klasyczne memory i Four in a row alias 4 w rzędzie. Cenowo: 10 i 6 zł.

W tę drugą grę nigdy nie grałam, w Tigerze widziałam natomiast już trzy jej wydania (m.in. z serduszkami na Walentynki :P) i chyba uległam jakiejś marketingowej zasadzie, mówiącej o tym, że lubimy (i kupujemy) to, co znamy. Bardzo małe pudełeczko (do torebki!) i niska cena skłoniły mnie do nabycia gierki.

Co do memory – byłam ciekawa, jak ono wygląda w środku od strony produkcyjnej (w sklepie wszystkie egzemplarze były zafoliowane...). Pomyślałam też, że wersja z głowami będzie ciekawym narzędziem na zajęcia językowe (opisywanie i odgadywanie postaci).

4 w rzędzie

Jak to wygląda?
4 w rzędzie to sprytne plastikowe pudełeczko z "pokrywką" z otworkami, którą możemy ustawić pionowo względem podstawy. W środku pudełka znajdują się okrągłe żetony: czerwone i żółte. Całość pięknie się składa i rozkłada. Taka budowa gry to jednak nie pomysł Tigera. 4 w rzędzie istnieje od 1974 roku i od tego czasu wydanych zostało wiele jej kieszonkowych wersji, które wyglądają dokładnie tak samo (można je obejrzeć tutaj).
 
4 w rzędzie (Tiger Stores)
Jak grać?
Zasady są baaardzo proste i streszcza je już tytuł. Należy ułożyć rząd 4 żetonów w tym samym kolorze: poziomo, pionowo lub na ukos.
4 w rzędzie, czerwony wygrał!
Żetony wsuwamy w rowek na górze pionowej tablicy, a one wpadają niżej, układając się tym samym we wzory. Jest to takie "kółko i krzyżyk", ale w wersji maxi i z zasadą, że wypełniany tabelkę od dołu.

Gra jest według mnie genialna w swojej prostocie, szybka i absolutnie dla każdego. Wrzucaniu krążków towarzyszy charakterystyczne stuknięcie i rytm (pyk – pyk – pyk), wyjmowanie żetonów przebiega sprawnie – wpadają do podstawki. Świetna zabawa! Duża plastikowa gra to jak dla mnie przerost formy nad treścią, ale takie maleństwo warto mieć (myślę o rozgrywkach dorosłych).
4 w rzędzie, wyjmowanie żetonów
4 w rzędzie, chowanie żetonów do gry
Memory z główkami

Jak to wygląda?
W pudełku znajdują się arkusze z okrągłymi kartami do wypchnięcia. Ich jakość mnie trochę załamała... Niektóre z nich były ewidentnie z błędami produkcyjnymi. Na szczęścia bardziej na polach, które nie są kartami. Pudełko zaś trudno się otwiera. Jest oklejone śliską folią, która po naciśnięciu (naduszeniu po poznańsku...) wydaje podejrzany dźwięk kruszonego kleju.

Tyły kart pokrywa ładny folkowy wzorek. Nie jest taki sam na każdej karcie, co osobom ze świetną pamięcią prawdopodobnie ułatwi rozgrywkę.

Memory z głowami (Tiger), tył kart
Na stronie "z obrazkiem" mamy 15 różnych facjat: szeryfa, złośnicę, zombiego, babcię, "łysola" itd. Postacie wyrażają różne emocje.
Memory z głowami (Tiger), twarze
Memory z głowami (Tiger), twarze – pary
Jak grać w memory każdy wie :). Co jest tutaj plusem to to, że dla dorosłego takie karty są bardziej "przyciągające" od typowego memory dla dzieci, np. ze zwierzątkami. Możemy budować skojarzenia z osobami, które znamy, postaciami z filmów, nadawać ksywki poszczególnym wizerunkom i jakoś łatwiej zapamiętać położenie poszczególnych kart.


Yatzy!
Powyższe gry opisałam z punktu widzenia rozgrywki dla dorosłych. Na koniec chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na grę dla dzieci o nazwie (owocowe) Yatzy!

Owocowe Yatzy! (Tiger)
Yatzy! alias Yahtzee to dla mnie po prostu Kości, tak nazywaliśmy tę grę, gdy byliśmy mali. Wystarczy do niej zestaw 5 zwykłych kostek, kawałek papieru i długopis. W tej wersji dla dzieci cyfry od 1 do 6 zastąpiono rysunkami owoców. Wygląda to dość ciekawie, takie kości można by też wykorzystać do innych gier... Cena: jeśli dobrze pamiętam 20 zł. Jakość: podobna jak innych przedmiotów z Tigera.

piątek, 19 czerwca 2015

Gra w zginanie klocków – zrób to sama/sam! 10 zł

Puzzle (Goki), 1 układanka kosztuje 5 zł

Będzie o rywalizacji, ale i o kooperacyjnym dzieleniu się pomysłami :P.

Jeśli nie chcecie inwestować min. 58,65 zł w świetne Speed Cups (G3), które wymaga spostrzegawczości i pewnego działania manualnego, możecie stworzyć swoją własną grę na refleks, zręczność i myślenie przestrzenne (byłaby to fajna gra na matematykę :)).

Speed Cups (G3), źródło
Poniższa propozycja jest luźną koncepcją, która wymaga testów.

Goki wydało "klocki na gumce", nazwane na opakowaniu ogólnie puzzlami. Zestaw składa się z 12 kolorowych sześcianów nawleczonych na gumkę, związaną na początku i końcu układu. Każdy klocek posiada dwa nacięcia. Dzięki nim można z rzędu klocków układać różne formy (prostopadłościany: 2x3x2, 2x1x6, "schody", "ramkę" itd.).
Puzzle (Goki), dwa zestawy
Puzzle (Goki), wieże
Mając dwa takie zestawy, możemy organizować "pojedynki" układankowe na czas. Przydadzą się karty pokazujące, jaką bryłę składamy (trzeba je stworzyć), i może coś zamiast recepcyjnego dzwonka, który występuje w Speed Cups.

Szkice przykładowych kart:
Przykładowe karty z dość prostymi, płaskimi, bryłami
Przebieg gry

  • Karty układamy w stosiku. Każdy gracz otrzymuje jeden zestaw klocków.
  • Gracze odkrywają po kolei po jednej karcie, oglądają narysowaną bryłę i starają się jak najszybciej ułożyć ją z klocków na gumce.
  • Osoba, która pierwsza ukończy układankę, dzwoni dzwonkiem/krzyczy/chwyta totem itd.
  • Następuje sprawdzenie. Jeśli jej konstrukcja jest poprawnie zbudowana, zabiera kartę, jeśli nie, druga osoba ma szansę zadzwonić. Wygrywa osoba, która zgromadzi najwięcej kart.

W grze można wymagać, aby zgadzał się sam kształt (wtedy na kartach rysujemy wszystkie sześciany w tym samym kolorze) lub kształt i kolor (na kartach przedstawiamy sześciany w różnych kolorach, zgodnych z barwami klocków). Można też "ukryć" sześciany w jakiś rzeczywistych elementach, podobnie jak w rysunkach ze Speed Cups.
Przykład karty ze Speed Cups (G3), źródło
Teoretycznie grać można zwykłymi klockami, ale rozgrywka straci wiele ze swojego uroku, będzie trochę "szkolna". Zginanie sześcianów jest bardzo przyjemne i... odprężające. Świetne dla nerwusów :).

A może ktoś wymyśli kooperacyjne zasady tej gry?

Klocki można kupić online i w sklepach stacjonarnych z produktami Goki (w Poznaniu np. w Malcie), a także w Tiger Store. Klocki Goki kosztują 5 zł, te z Tigera są większe i trochę droższe.